"Jezu ufam tobie od dziecięcych lat, Jezu ufam Tobie choćby zwątpił świat..."

"O życie szare i monotonne, ile w Tobie skarbów. Żadna godzina nie jest podobna do siebie, a więc szarzyzna i monotonia znikają, kiedy patrzę na wszystko okiem wiary..." (Dz. 62)

czwartek, 8 kwietnia 2010

"Musicie zaufać Jezusowi..."

Dzisiaj byliśmy w Łagiewnikach na szkolnej pielgrzymce maturzystów. Wyjechaliśmy spod szkoły po godz. 7, a o 9 mieliśmy mszę w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Po mszy mieliśmy spotkanie w auli z s. Faustą- świetna siostra, tak ciekawie i pięknie opowiadała o s. Faustynie i Jezusie Miłosiernym, że nie chciało się wychodzić, niestety czas nas naglił... Siostra opowiadała o miłosierdziu i mówiła bardzo piękne słowa m.in. powiedziała, że my, młodzi musimy zaufać Jezusowi, pokochać Go i uwierzyć, że On zawsze jest z nami... Bo tylko to może nam dać pełnię szczęścia i dzięki temu, że zawierzymy się całkowicie Miłosiernemu, otrzymamy potrzebne łaski na każdy dzień życia... Później miałam okazję opowiedzieć o sobie i swoim powołaniu, o siostrach i tamtym miejscu moim przyjaciółkom, ponieważ trochę czasu tam spędziłam i jest bardzo bliskie mojemu sercu - "jest na Ziemi jedno moje małe miejsce, gdzie poza biciem serca nie liczy się nic więcej...". Wcześniej nie mogły zrozumieć, dlaczego właśnie ja miałabym wstąpić do zakonu, jak to możliwe, że taki "Boży wariat" może żyć zamknięty w zakonie, a dziś po tych chwilach spędzonych w Łagiewnikach, zaskoczyły mnie bardzo swoimi słowami i nastawienie... Powiedziały, że jeżeli czuję, że to jest miejsce, gdzie będę szczęśliwa, to one też będą szczęśliwe... Cieszę się bardzo, że i one poczuły magię tego miejsca i obecność Jezusa Miłosiernego. Choć z tym moim powołaniem zakonnym nie jest tak, jak było jeszcze do niedawna, dobrze jest żyć z myślą, że są ludzie, którzy zaakceptują taki wybór... Dziękuję Bogu za ten dzień, że dał mi możliwość bycia tam, za łaski, które otrzymałam i za to, że otworzył oczy innych... :)

Chwała Panu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz